6 lipca 2026

Relacja z wizyty w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym w Chorzowie - 3 lipiec 2026

Gepard

Data wizyty 3 lipiec 2026

Tegoroczny sezon trwa w najlepsze - kolejnym ogrodem zoologicznym na naszej trasie była placówka z Chorzowa. Poranek nie zapowiadał się najlepiej - pod Olkuszem spadł deszcz. Na szczęście dojeżdżając na miejsce chmury się powoli rozchodziły i w ciągu dnia nie brakowało chwil ze słońcem. Temperatura była bardzo przyjemna dlatego też wiele zwierząt pięknie pozowało do zdjęć. Śląski Ogród Zoologiczny w Chorzowie jest trzecim pod względem wielkości ZOO w Polsce. Na powierzchni niespełna 50 ha możemy zobaczyć około 350 gatunków zwierząt ze wszystkich stron świata. Do najciekawszych zalicza się słonie indyjskie, żyrafy siatkowane, nosorożce białe, bizony leśne, lwy, tygrysy, gepardy, czy mandryle. Dla mnie miejsce to jest rajem ze względu na dużą ilość gatunków zwierząt kopytnych. Możemy tutaj podziwiać aż 10 gatunków antylop. Należą do nich elandy, koby defassa, niale grzywiaste, oryksy południowe, sitatungi, nilgau, garny, addaksy, koby liczi oraz bongo. Do tych najbardziej ulubionych zaliczam addaksy, bongo i oryksy południowe. Mógłbym się na nie patrzeć godzinami. Śląskie ZOO jest również domem dla wielu gatunków zagrożonych wyginięciem. Wśród nich są bongo, tygrys amurski, nosorożec biały, jeleń milu, sika wietnamska, panda mała, wilk grzywiasty, mandryl, czy addaks. Ponadto zobaczymy tutaj wiele gatunków gadów. Kolekcja ptaków jest dosyć słaba, ale Śląskie ZOO odkąd pamiętam swoją uwagę skupia głównie na ssakach, a od niedawna także na gadach. Nasza ostatnia wizyta miała miejsce w maju ubiegłego roku. Sprawdźmy zatem co nowego słychać w ZOO.

Gibbon czapnik 

Pingwin Humboldta 

Nosorożec biały 

Byk jelenia milu 

Nilgau 

Addaks 

Bongo 

Lew angolski 

Pelikan mały 

Marabut afrykański 

Żyrafy siatkowane 

Inwestycje:
- na ukończeniu jest nowy plac zabaw. Jest duży i znajduje się na łące tuż za żyrafami na trasie od słoni do niedźwiedzi. Jest to nowe miejsce odpoczynku i wspólnej biesiady dla całych rodzin. 
- na ukończeniu jest przebudowa wybiegu po alpakach. Najprawdopodobniej zamieszkają tutaj jeżozwierze. To będzie największy wybieg dla tych gryzoni w kraju, a być może i w Europie. 
- nowością była dla mnie kładka nad "Kotliną Dinozaurów". Dla mnie bardzo fajny pomysł, gdyż nie lubiłem schodzić a potem się wspinać po mało wygodnej ścieżce. Wersja dla leniwych - idealna.  Ponadto skraca drogę od Lasu Deszczowego do niedźwiedzi. 

Narodziny:
- urodziły się trzy jelenie milu, z czego dwa były dużo mniejsze od trzeciego. Nie mam pewności kiedy ten starszy przyszedł na świat, ale na pewno wcześniej niż następne dwa. 
- widziałem dwie młode nilgau - nie wiem kiedy dokładnie się urodziły, ale najprawdopodobniej była to zima, bo są już sporej wielkości. 
- widziałem dwa młode wilki grzywiaste. Maluchy są już spore i tylko czekać aż pojadą w świat. 
- na gnieździe siedziały dwa kormorany - być może wysiadywały jajka?
- urodził się wielbłąd dwugarbny. Ale maluch też już swoje waży, więc żyje już jakiś czas na tym pięknym świecie. 
- urodziła się sika wietnamska. 

Nowi mieszkańcy ZOO:
- dla mnie nowością były kapibary. Trzy osobniki zamieszkały w pawilonie Lasu Deszczowego. 
- nowością były dla mnie dwie zebry Burchella i jeden zebroid, który na jakiś czas przyjechał do Chorzowa z Borysewa. Zebry przyjechały z czeskiej Jihlavy. 
- nowością były też kapucynki żółtobrzuche jako depozyt z Warszawskiego ZOO. 
- nowością był dla mnie tygrys amurski, który rok temu przyjechał do ZOO po naszej wizycie. 

Jakich zwierząt nie zobaczymy już w ZOO?
- alpak
- ostronosów rudych 
- pancernika włochatego 

Jakich zwierząt nie udało mi się zobaczyć podczas tej wycieczki?
- pantery śnieżnej 
- żenety afrykańskiej 
- miko czarnych 
- rysia 
- otocjonów wielkouchych 
- kilku gatunków gadów i płazów 

Gdzie na obiad?
- w Śląskim ZOO strefa gastronomii wciąż pozostaje na niskim poziomie. Ze wszystkich punktów najsmaczniej oceniam bar przy wybiegu niedźwiedzi brunatnych. Co prawda do ideału jest mu bardzo daleko, to jednak jest on zdecydowanie lepszy od tego przy pingwinach. Brakuje mi tutaj restauracji takiej jak "Pora Karmienia" w Łodzi. 

Cennik:
- w tym roku za wejście do ZOO zapłacimy więcej - bilet normalny w sezonie kosztuje 40 zł, ulgowy 20 zł. W kasie możecie kupić pamiątki w tym mapkę ZOO w cenie 5 zł. 

Zebry kontra oryksy:
- na ten moment zebry i oryksy zajmują wspólny wybieg, ale nie spacerują po nim razem. Podczas naszej wizyty do późnego popołudnia spacerowały zebry, a po godzinie 18:00 wypatrzyłem dwa oryksy południowe. Może kiedyś je połączą i stworzą wybieg afrykański taki jak był tu przed laty, gdzie na wspólnej przestrzeni żyły zebry, blesboki, oryksy południowe. W późniejszych latach spotykało się tutaj oryksy szablorogie i na przykład elandy czy niale grzywiaste z nadwyżki. 

Sowy:
- woliery sów przy wielkich wolierach żurawi mandżurskich i ibisów czczonych zostały rozebrane. W ich miejsce rośnie trawa. Póki co nic nie wskazuje by ZOO miało w tym miejscu odbudować ekspozycje dla sów. W samym ZOO tych nocnych drapieżników pozostało niewiele. Puchacze, płomykówki i jeszcze jeden gatunek, ale zapomniałem jaki przeniesiono do wolier, gdzie kiedyś mieszkały głuszce. 

Mini ZOO:
- uporządkowano teren wokół mini zoo. Zlikwidowano wszelką zabudowę, aktualnie jest to teren zielony. Kilka lat temu mówiło się o tym, że teren ten ma być w przyszłości domem dla hipopotamów karłowatych i krokodyli. 

Lew:
- przy głównym wybiegu lwów widnieje tabliczka "lew afrykański". Przy starym wybiegu obok niedźwiedzi na tabliczce pisze "lew angolski". Samiec zamieszkujący stary wybieg to młody od pary z głównego wybiegu. Nie to bym się czepiał, gdyż Angola leży w Afryce, ale jak już trzymać się nazwy jednego gatunku to tak niech już może zostanie?

Akwarium:
- zdecydowanie jest tu mniej ryb niż przez laty. Głównie małe gatunki często dostępne w sklepach zoologicznych. 

Moje rady na zwiedzanie:
- ponieważ część zwierząt jest zamykana w stajniach o pewnych porach zaleca się oglądanie nosorożców białych na wybiegu zaraz po przybyciu do ZOO. Około 16:00 są już zaganiane do stajni. Około 17:00 żyrafy podziwiać możecie w ich pawilonie. Na wybiegu są z rana i południa. Około 17:00 do pawilonu zaganiane są koby defassa i niale grzywiaste. Obserwacja na wybiegu jest zdecydowanie lepsza. Do tygrysa najlepiej pójść pod koniec dnia kiedy to budzi się po całodniowej drzemce. Późnym popołudniem spada aktywność małp. Trzeba mieć szczęście zobaczyć latem panterę śnieżną. Co do słoni to tutaj nie wiem kiedy trafiają do pawilonu. Będąc po 10:00 były w swoim domu, Około 14:00 miały trening medyczny. W pełnej okazałości podziwiałem je gdzieś po 16:00. 

Niedźwiedź brunatny 

Bizon leśny 

Wielbłąd dwugarbny 

Młody wilk grzywiasty 

Niala grzywiasta 

Surykatka 

Widok z kładki na Kotlinę Dinozaurów 

Zebra Burchella 

Arrasari czarnogłowy 

Słoń indyjski 

Rosomak 

Żuraw mandżurski 

Emu 

To był naprawdę bardzo przyjemny spacer. Tego dnia w ogrodzie było mało gości dzięki czemu można mówić o pełnym relaksie i spokojnej obserwacji zwierząt. Choć nie wiem co ja takiego w sobie mam, ale kiedy wchodzę do jakiegoś pawilonu jest pusto, a zaraz za mną jest już sporo ludzi. Ten magnes przyciągania jest moim przekleństwem (śmiech). 

Wielu fanów z różnych zakątów Polski często pomija Śląskie ZOO, a ja uważam, że niesłusznie. Owszem nie ma tu spektakularnych pawilonów, ale jest ogromna przestrzeń, sporo zwierząt i nie ma tłoku. Często wracam sentymentami do tego co było kiedyś i wciąż mam cichą nadzieję, że uda się odzyskać część gatunków zwierząt, które mieszkały tutaj pod koniec lat 90. Brakuje mi impali, antylop szablorogich, oryksów szablorogich, gnu brunatnych, gnu białobrodych, blesboków, żubrów, zebr Grevy'ego, tapirów anta, niedźwiedzi polarnych, jaguarów, pantery perskiej, wilków europejskich, dingo, hien, szympansów, czy pawianów. Śląskie ZOO było też domem dla bawołów, watussi, czy fok szarych. 

Wokół Śląskiego ZOO są też inne atrakcje. Na przykład przez park jeździ kolejka linowa "Elka". Krótka jej trasa wiedzie przez ZOO. Obok jest także Legendia - wesołe miasteczko. Warto zajrzeć też do Skansenu i Planetarium. Najlepiej przyjechać tutaj na weekend lub kilka dni, gdyż zwiedzanie samego ZOO zajmuje cały dzień. Na szybko bez zatrzymania jakieś 3 godziny, ale takiego spaceru Wam nie polecam. Jak do ZOO to na cały dzień!

Zdjęcia mojego autorstwa dostępne są TUTAJ

Tygrys amurski 

Zapraszamy do ZOO pod Kielcami

Zapraszamy do ZOO pod Kielcami
Prawie 120 gatunków zwierząt, tereny reekraacyjne, gatunki zagrożone wyginięciem, 23 ha pięknego parku, sala bankietowa. Musisz to zobaczyć.