22 czerwca 2026

Relacja z wizyty w Łódzkim Ogrodzie Zoologicznym - 18 czerwca 2026

Tapir anta 

Data wizyty 18 czerwca 2026 roku. 

W czwartek, 18 czerwca 2026 roku wraz z tatą i Łukaszem wybrałem się na spacer do ogrodu zoologicznego w Łodzi. Dla Łukasza to była ekscytująca wyprawa, gdyż dla niego to była wyprawa w nieznane. Nie wiem jak to się stało, ale nie miał on jeszcze okazji zwiedzić Orientarium. Tego dnia do ZOO przyjechało bardzo dużo wycieczek szkolnych, klientów indywidualnych było mało. Na szczęście nie trzeba było długo stać w kolejce do kasy. Każdy z nas za bilet zapłacił 90 zł. Od tego roku nie ma już zniżek przy zakupie biletu grupowego. W kasie możecie kupić mapkę w cenie 5 zł. Co prawda nie nanieśli na nią miejsca budowy Sawanny, to usunęli zdjęcie zebry i oryksa, by nie wprowadzać nikogo w błąd. Zwiedzanie ogrodu zajęło nam cały dzień. Po przekroczeniu kasy udaliśmy się w kierunku lemurów, a następnie psów leśnych, pawilonu Ameryki Południowej i Małpiego Gaju. Później kierowaliśmy się do Nocnego Świata i na kąpiel słoni. Od czwartku, czyli dnia naszej wizyty kąpiele wróciły na wewnętrzny wybieg słoni w budynku Orientarium. Stwierdziliśmy, że będzie za dużo ludzi i przełożyliśmy oglądanie kąpieli na popołudnie. Musieliśmy wrócić się w okolice Małpiego Gaju by móc dalej kontynuować zwiedzanie. Aktualnie ze względu na prace budowlane nie ma dojścia do ścieżki od zebr do kudu małych. O ile w ogrodzie nie ma już oryksów szablorogich i zebr Chapmana, o tyle kudu małe są na zapleczu i nie ma możliwości ich podziwiania. 

Następnie zwiedzaliśmy okolice żyrafiarni. Zajrzeliśmy do hipopotamów karłowatych, wielkich kotów, których nie było na ekspozycji, czy pawilonu Wiwarium. Dalej szliśmy w kierunku wielbłądów, kangurów, kazuarów, pand małych i znowu do żyraf. W godzinach południowych słonie pojawiły się na wybiegu. Podziwialiśmy je z tarasu u pingwinów. Dzięki temu, że znaleźliśmy się w centrum wycieczek szkolnych udało nam się dowiedzieć, że w wakacje do ZOO przyjedzie słonica indyjska. Wybieg został już pod nią zmodernizowany, teraz zostało załatwić wszelkie zgody na przetransportowanie zwierzęcia do Łodzi. Chwilę po godzinie 14 byliśmy już na obiedzie w naszej ulubionej restauracji "Pora Karmienia". Tutaj zjecie tradycyjne dania kuchni polskiej jak i kilka innych z różnych stron świata. Polecam ciasto na deser. Koszt obiadu dla jednej osoby dorosłej czyli drugie danie, herbata, deser, ewentualnie zupa to od 70 do 90 zł. 

Po obiedzie udaliśmy się na dalsze zwiedzanie. Zajrzeliśmy do rysia, a następnie obeszliśmy wszystkie wybiegi zewnętrzne Orientarium. Na koniec weszliśmy do wspominanego przed momentem pawilonu. Tłumów już nie było. Najpierw byliśmy na poziomie pierwszym, a następnie zerowym. O 17:30 mieliśmy okazję zobaczyć kąpiel słoni. Na koniec zrobiliśmy sobie powrót do wielkich kotów, wielbłądów, żyraf i pawilonu Ameryki Południowej. Pogoda dopisała, choć nie obyło się bez deszczu, ale ten padał przez chwilę w momencie zwiedzania wewnętrznej części Orientarium. Od naszej ostatniej wizyty, a ta miała miejsce w maju ubiegłego roku sporo się zmieniło. Sprawdźmy zatem co ciekawego słychać w ZOO. 

Ten napis wita gości od wielu, wielu lat

Gwanako 

Tamaryna dwubarwna 

Daniel mezopotamski 

Garna 

Waruga 

Czapla złota 

Hipopotam karłowaty 

Żyrafa Rothschilda 

Kapibara 

Wybieg orangutanów 

Wielbłąd dwugarbny i bizon preriowy 

Emu i kangur rudy 

Kazuar hełmiasty 

Narodziny:
- na świat przyszły dwie gwanako 
- wykluł się sęp 
- urodził się makak wanderu 

Jakich zwierząt nie zobaczymy już w ZOO?
- szakala złocistego
- kapucynek czubatych
- zebr Chapmana 
- oryksów szablorogich 
- nie ma już kariamy. 

W miejscu szakala ulokowano koziorożce syberyjskie - aktualnie jest ich tylko cztery.
W miejscu kapucynek czubatych zamieszkały trzy kapucynki żółtopierśne, znane też jako żółtobrzuche.
W miejscu kariamy zamieszkały inne ptaki, ale nie były podpisane. 

Nowi mieszkańcy ZOO:
- z Kopenhagi przyjechała samica tapira malajskiego - dołączyła do już mieszkającego tutaj samca. Na razie przebywają osobno
- do ZOO przyjechały kapucynki żółtopierśne 
- przyjechały żurawie stepowe i zajmują wolierę przy nocnym świecie
- w pawilonie Ameryki Południowej zamieszkała paka nizinna i ponocnica szaroręka 
- obok osła Poitou zamieszkała alpaka - na razie jest jedna. 
- dla mnie nowością były także wiewiórki trójbarwne, które zamieszkały w pawilonie Małpi Gaj 
- przyjechała druga samica daniela mezopotamskiego. 
- w pawilonie Ameryki Południowej zamieszkały ptaki z gatunku chruścielak wielki

Inwestycje:
- trwa budowa Sawanny Afrykańskiej. Prace budowlane obejmują dawny wybieg zebr i oryksów szablorogich. Trwa modernizacja wybiegu kudu małych. Widać, że tu będzie przechodziła podniebna ścieżka. Sawanna obejmie także teren, gdzie działał punkt gastronomiczny i mały plac zabaw. Również tereny zielone wokół żyraf zostały wciągnięte do inwestycji. Jak informuje ZOO pod koniec wakacji lub na początku września jak wszystko pójdzie zgodnie z planem do ogrodu przyjadą guźce i addaksy. Oba gatunki są już potwierdzone. Plan zakłada także sprowadzenie zebr Grevy'ego, gazeli mhor, czy strusi afrykańskich. Na razie nie wiadomo kto zamieszka w wielkiej wolierze zajmowanej przez orłany i co dalej z pawilonem Afryka, gdzie mieszkały jeżatki i dikdiki. 
- pod schodami w Orientarium obok niedźwiedzi malajskich powstała ekspozycja dla jeżozwierzy palawańskich. 
- na piętrze w Orientarium powstała motylarnia. ZOO reklamuje ją jako największą w Polsce kusząc ponad dwoma tysiącami motyli. Nie wiem jak duże są motylarnie w Polsce i ile ich jest, ale ta jest mała i na 2000 tysiące motyli widzieliśmy tylko 10. 
- na ukończeniu jest zewnętrzny wybieg orangutanów. Nie ma w nim zieleni, jest dużo drewnianych konstrukcji do wspinaczki. 

Jakich zwierząt nie udało nam się zobaczyć?
- tygrysów sumatrzańskich - nadal nie są wypuszczane na wybieg, trwa jego przebudowa. 
- samca lwa azjatyckiego
- taraja
- paki nizinnej 
- ponocnicy szarorękiej 
- psów leśnych
- kudu małych
- dikdika 
- jeżozwierza indyjskiego 

Smutne odejścia:
- za tęczowy most odeszła wydra olbrzymia. Aktualnie w ZOO pozostał jeden osobnik. 

Zmniejszone stada:
- aktualnie w ZOO jest mniej garen. Widzieliśmy tylko 6 osobników, a przed rokiem było ich około 10. 
- jest mniej koziorożców syberyjskich - aktualnie widzieliśmy cztery.
- jest mniej o jednego tapira anta. Widzieliśmy dwa osobniki, które w końcu były na wybiegu zewnętrznym. 
- wypatrzyliśmy dwa nandu plamiste

Zmiany lokalowe:
- w wolierze patagonek wzdłuż muru od ulicy Krzemienieckiej zamieszkały kea. Patagonki przeniesione do woliery w nocnym świecie. 
- anoa znowu wróciły na wybieg zapleczowy. Ich poprzedni z drzewami obok pandy wielkiej stoi pusty. Nie rozumiem dlaczego ZOO tak słabo eksponuje tak ciekawy i rzadki gatunek. Czy anoa doczekają się godnego wybiegu?
- puchacz zamieszkał na ekspozycji żółwi błotnych pomiędzy rysiem, a manulem. 
- koziorożce syberyjskie zajmują wybieg po szakalach złocistych.

Panda mała 

Aleksander - słoń indyjski

Ryś 

Bocian czarnodzioby 

Wydra europejska 

Koziorożec syberyjski 

Hulman czczony 

Sępy i ich pisklę 

Wikunia 

Pingwin przylądkowy 

Wyderka orientalna 

Niedźwiedź malajski 

Nietoperze w Orientarium 

Samica tapira malajskiego 

Lew azjatycki 

W Łódzkim ZOO jak zawsze dużo się dzieje, a dziać będzie jeszcze więcej. Zastanawia mnie jak w rzeczywistości będzie wyglądał Pawilon Żywiołów. Na pewno będzie on mniejszy od Orientarium i najprawdopodobniej albo wyższy, albo powstaną poziomy podziemne. Nie spodziewałbym się dużych jeżeli w ogóle wybiegów zewnętrznych. Obiekt ma zająć zaplecze ogrodu, teren zielony wokół ptasich wolier i być może wybieg gwanako. Również ciekawi mnie jak oni chcą połączyć w przyszłości nosorożce indyjskie, z bantengami i jeleniami. Ogólnie odcinek od wielbłądów do pandy małej nie jest duży i na pewno nie pomieści tylu tak wielkich zwierząt. Ponadto trzeba wybudować pawilon, a on zajmie trochę miejsca. Chyba, że go ulokują na dawnym wybiegu żubrów, gdzie obecnie stoi stara motylarnia. Jedno jest pewne - tutaj dzieje się naprawdę dużo. Jednak samo Orientarium już nie przyciąga takich tłumów jak kiedyś. Ludzie już się napatrzyli i by przyciągnąć ich z powrotem potrzeba kolejnych inwestycji i nowych gatunków. Zoo jest bardzo małe więc tworzenie nowych ekspozycji to prawdziwe wyzwanie. Nie rozumiem tylko dlaczego podnieśli cenę biletu do 90 zł, kiedy nie dali w zamian nic nowego, a niektóre stada zostały zmniejszone. Myślę, że jak na Polskie standardy podnoszenie ceny biletów niebawem osiągnie taki poziom, że liczba odwiedzających będzie spadać. W czwartek gdyby nie liczne wycieczki, to w ogrodzie było by mało gości. 

Łódzkie ZOO warto zobaczyć przynajmniej raz w roku. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. Aktualnie jest to jeden z niewielu najszybciej rozwijających się ogrodów zoologicznych w Polsce. Zdjęcia mojego autorstwa dostępne są TUTAJ

Lemur katta 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Zapraszamy do ZOO pod Kielcami

Zapraszamy do ZOO pod Kielcami
Prawie 120 gatunków zwierząt, tereny reekraacyjne, gatunki zagrożone wyginięciem, 23 ha pięknego parku, sala bankietowa. Musisz to zobaczyć.